o. Augustyn Pelanowski. Słowa które rozdzierają serce i otwierają oczy.


Całość: 2 Krl 1-20.
Jozjasz miał osiem lat kiedy wstąpił na tron i przez trzydzieści jeden lat panował w Jerozolimie.
Jego matka miała na imię Jedida i była córką Adajasza z Boskat. Czynił on wszystko to co podoba się PANU chodził drogami swojego praojca Dawida nie zbaczając ani na prawo ani na lewo. W osiemnastym roku rządów król Jozjasz wysłał pisarza Szafana wnuka Asaliasza syna Meszullama do domu PANA z poleceniem: Idź do Chilkiasza najwyższego kapłana i każ mu przygotować pieniądze zdeponowane w domu PANA które zebrali od ludu strażnicy progu. Niech je przekażą kierownikom nadzorującym prace w domu PANA.
Mają oni opłacać z nich robotników wykonujących w domu PANA naprawy czyli stolarzy budowniczych i murarzy oraz zakupić drewno i ociosane kamienie potrzebne do naprawy domu. Nie trzeba ich wcale rozliczać z pieniędzy im powierzonych gdyż pracują uczciwie. Najwyższy kapłan Chilkiasz oznajmił wówczas pisarzowi Szafanowi: Znalazłem księgę Prawa w domu PANA.
I Chilkiasz wręczył księgę Szafanowi który zaczął ją czytać. Następnie pisarz Szafan przyszedł do króla i złożył mu sprawozdanie: Twoi słudzy wyjęli pieniądze znajdujące się w domu i przekazali je kierownikom nadzorującym prace w domu PANA. Pisarz Szafan oznajmił jeszcze królowi: Oto księga którą przekazał mi kapłan Chilkiasz.
Następnie Szafan odczytał ją wobec króla. Kiedy król usłyszał słowa księgi Prawa rozdarł swoje szaty. Potem król polecił kapłanowi Chilkiaszowi Achikamowi synowi Szafana Akborowi synowi Micheasza i pisarzowi Szafanowi oraz urzędnikowi królewskiemu Asajaszowi: Idźcie zasięgnąć rady u PANA w sprawie mojej osoby ludu i całego plemienia Judy w związku z tym co zawiera ta odnaleziona księga.
PAN zapłonął wielkim gniewem przeciwko nam ponieważ nasi przodkowie nie słuchali słów tej księgi i nie postępowali zgodnie z tym wszystkim co jest w niej napisane. Kapłan Chilkiasz Achikam Akbor Szafan i Asajasz udali się więc do prorokini Chuldy żony Szalluma syna Tikwy wnuka Charchasa strażnika szat.
Mieszkała ona w Jerozolimie w nowej części miasta.
Porozmawiali z nią a ona oświadczyła: Tak mówi PAN Bóg Izraela: Powiedzcie człowiekowi który przysłał was do mnie: To mówi PAN: Oto sprowadzam nieszczęście na to miejsce i na jego mieszkańców zgodnie z tym wszystkim co zawiera księga którą czytał król Judy. Ponieważ Mnie opuścili i składali ofiary kadzielne innym bogom drażniąc mnie wszystkimi wytworami swoich rąk zapłonął mój gniew przeciwko temu miejscu i już nie zgaśnie. To zaś oznajmijcie królowi Judy który przysłał was aby zasięgnąć rady u PANA: Tak mówi PAN Bóg Izraela odnośnie do słów które usłyszałeś: Ponieważ twoje serce się ulękło i ukorzyłeś się przed PANEM słuchając słów w których zapowiedziałem że to miejsce i jego mieszkańcy staną się przekleństwem budzącym grozę ponieważ rozdarłeś swoje szaty i zapłakałeś przede Mną więc i Ja cię wysłuchałem.
Wyrocznia PANA! Dlatego przyłączę cię do twoich przodków i spoczniesz w pokoju w swoim grobie.
Nie będziesz oglądać nieszczęścia które sprowadzam na to miejsce.
Tę właśnie odpowiedź zanieśli królowi.

Источник: rutube.ru

Сообщение от Commenton: Необходимо стартовать сессию